Tak bardzo vs Tak! Bardzo!

 „tak bardzo…..”

Znasz „tak bardzo…..”??? Tak bardzo jestem zmęczona, potrzebuję pomocy, chcę odpocząć, nudzę się, jest mi przykro, chciałabym wyjść, boję się, kocham, chcę, zależy mi, nie wiem co robić, martwię się, chcę się przytulić, zależy mi…

Tak bardzo….. „ często towarzyszy zmianom – nowy partner, przeprowadzka, zmiana pracy, pojawienie się dzieci na świecie, nowy projekt i milion innych „nowych, nieznanych”. Każdy z nich może być przyczynkiem do smutnego i zmęczonego „tak bardzo….”. Niestety często też za smutnym i sfrustrowanym „tak bardzo…” nie idzie żadne działanie a więc nic się nie zmienia przez dłuuugi czas.

Zauważyłam, że „tak bardzo….”, to jedno z najczęściej używanych określeń przez…rodziców.

tekst wstępny

„tak bardzo …” w rodzinie …

Budowa rodziny i wychowywanie dzieci to szalenie wymagający i czasochłonny proces. Pojawienie się dziecka w życiu dwojga ludzi zazwyczaj całkowicie zmienia życie, jego codzienne rytuały, priorytety i organizację. Zmieniają się też zasady, wartości i sposoby komunikacji. Rodzice doświadczają wielu emocji i stanów, których dotychczas nie znali. Większość z nich mówi, że nigdy nie czuła takiej ogromnej miłości, strachu i zmęczenia jednocześnie. W momencie pojawienia się dziecka na świecie całe życie przewartościowuje się i już nigdy nie wraca do stanu „przed”. Zmienia się rodzina, a z nią cały otaczający ją świat.

Te wszystkie zmiany, nagromadzenie emocji i zmęczenie często powodują pogłębiającą się frustrację, a co za tym idzie konflikty i pogorszenie komunikacji w partnerstwie. Nie rozwiązywane na bieżąco problemy piętrzą się i znajdują upust w niekontrolowanych wybuchach emocji. Coraz mniej jest czasu i chęci do należytej uwagi dla siebie, bliskości czy głębokich rozmów. Wzrasta poczucie niezrozumienia i pustki.

„tak bardzo …” w pracy …

Pojawienie się dzieci to też okres, w którym rodzicami zaczynają coraz silniej targać obawy o: własne zdrowie, pieniądze oraz o zdrowie, przyszłość i szczęście ich dziecka. Doświadczenie pokazuje, że średnio pomaga w tym urlop macierzyński, który zawodowo jest niestety czasem, w którym kobiety „wypadają” z rynku pracy. „Wypadają” w dwojaki sposób:

*merytorycznie – wiedza się dezaktualizuje a kompetencje stają się mniej przydatne;
*organizacyjnie – kończące się umowy nie zostają przedłużone lub zakresy działań i stanowiska zmieniają się na te najbardziej nieatrakcyjne.

„tak, BARDZO!”

Każda zmiana jest łatwiejsza do przejścia gdy wchodzimy w nią świadomie i mamy przy swoim boku towarzysza, który wesprze nas i pomoże spojrzeć na wszystko z innej perspektywy. Dlatego oferuję Ci, wsparcie i swoją obecność w procesie planowania Twojego życia na nowych zasadach i budowania Waszej przyszłości na solidnych fundamentach wartości i uważności.

Chcę pomóc Ci przejść z „tak bardzo…”:( na tak, BARDZO! :), które wniesie w Wasze życie poczucie sensu, zrozumienie wzajemnych wartości, szacunek i uważność na potrzeby własne i potrzeby współdomowników. Dlaczego? Dlatego, że tak, BARDZO! zbudowane będzie w oparciu o Twoje wartości i wypływające z nich potrzeby i będzie dotyczyć sfer, które dla Ciebie są ważne.

Jeżeli czujesz, że przeczytałaś/przeczytałeś właśnie skrawek swojego życia – zadzwoń lub napisz, z ogromną chęcią potowarzyszę Ci w procesie zmiany.

Paulina Bednarz